W Głuchołazach na Opolszczyźnie doszło do groźnego incydentu, gdy pojazd zakładu wodociągowego wpadł w rosnące zapadlisko, które pojawiło się w centrum miasta. Jak ustalono, przyczyną problemu jest Sztolnia Trzech Króli, historyczny szyb górniczy o długości około 6 kilometrów, wydrążony przez dawnych poszukiwaczy złota i biegnący w kierunku Złotych Gór.
Zapadlisko powiększa się z dnia na dzień, co budzi coraz większy niepokój mieszkańców i władz lokalnych. Burmistrz Głuchołazów wyraził zaniepokojenie sytuacją i zwrócił się o pomoc do specjalistów. Politechnika Wrocławska przeprowadziła wstępną inspekcję terenu, jednak pełna ekspertyza z użyciem specjalistycznego sprzętu zaplanowana jest na przyszły tydzień.
Sztolnia Trzech Króli jest jednym z wielu historycznych szybów górniczych w regionie Sudetów, które przez wieki pozostawały zapomniane pod ziemią. Eksperci ostrzegają, że tego typu podziemne struktury mogą stanowić poważne zagrożenie dla infrastruktury miejskiej, szczególnie gdy dochodzi do zmian poziomu wód gruntowych lub erozji skał.
Władze miasta zabezpieczyły teren wokół zapadliska i zamknęły pobliskie drogi dla ruchu kołowego. Do czasu zakończenia ekspertyzy i podjęcia decyzji o dalszych krokach, mieszkańcy okolicznych budynków zostali ostrzeżeni o konieczności zachowania szczególnej ostrożności. Koszty naprawy i zabezpieczenia historycznego szybu mogą sięgnąć milionów złotych.
