Do tragedii doszło w żłobku w Ząbkach pod Warszawą, gdzie dwuletni chłopiec został znaleziony martwy w oczku wodnym znajdującym się na terenie placówki. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga potwierdziła informację o śmierci dziecka i wszczęciu śledztwa w tej sprawie.
Dwie opiekunki bezpośrednio odpowiedzialne za nadzór nad grupą dzieci, w wieku 53 i 48 lat, zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy policji. Trwają przesłuchania mające ustalić, w jaki sposób dwuletni chłopiec mógł wydostać się z budynku żłobka i dotrzeć do oczka wodnego bez wiedzy opiekunek.
Śledczy badają, czy oczko wodne było odpowiednio zabezpieczone i czy spełniało wymogi bezpieczeństwa wymagane na terenie placówek opiekuńczych dla najmłodszych dzieci. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszelkie zbiorniki wodne na terenie żłobków i przedszkoli powinny być ogrodzone lub w inny sposób zabezpieczone przed dostępem dzieci.
Rodzice innych dzieci uczęszczających do żłobka są w szoku. Wielu z nich pojawiło się pod placówką domagając się wyjaśnień od dyrekcji. Burmistrz Ząbek zapowiedział kontrolę wszystkich żłobków i przedszkoli na terenie gminy pod kątem bezpieczeństwa infrastruktury.
Tragedia w Ząbkach ponownie otwiera dyskusję o standardach bezpieczeństwa w polskich placówkach opiekuńczych. Eksperci wskazują, że brakuje jednolitych, szczegółowych regulacji dotyczących zabezpieczenia elementów potencjalnie niebezpiecznych na terenach zewnętrznych żłobków i przedszkoli. Rzecznik Praw Dziecka zapowiedział podjęcie działań w sprawie.
