Sedzia Joanna Grabowska z Sadu Apelacyjnego w Warszawie, ktora od trzech i pol miesiaca prowadzi sprawe wydania europejskiego nakazu aresztowania dla Zbigniewa Ziobry, odmowila rozmowy z dziennikarzem TVP Info. Jak wynika z jej oswiadczenia majatkowego, posiada ona wraz z mezem akcje telewizji Republika o symbolicznej wartosci 102 zlotych. Wlasnie komentatorem politycznym tej stacji za oceanem stal sie byly minister sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro.
Minister sprawiedliwosci i prokurator generalny Waldemar Zurek wskazal na procesowe instrumenty, ktore moga zmierzac do wylaczenia sedziego w kazdej sprawie. Podkreslil, ze o ile kazdy sedzia moze posiadac jakies akcje, to w momencie, gdy Ziobro nawiazal formalna wspolprace z telewizja Republika, powstaja przeszkody do orzekania przez osobe posiadajaca udzialy w tej stacji.
Pod Sadem Apelacyjnym odbyly sie pikiety osob domagajacych sie odpowiedzi na pytanie, czy sedzia posiadajaca udzialy w prawicowej telewizji bezposrednio powiazanej ze Zbigniewem Ziobra powinna orzekac w jego sprawie. Wcześniej kilku sedziow wylaczalo sie z tej sprawy z roznych powodow, w tym ze wzgledu na obszernosc akt.
Eksperci wskazuja, ze posiadanie akcji o wartosci 102 zlotych trudno uznac za inwestycje biznesowa. Raczej jest to wyraz pewnych sympatii politycznych, co moze budzic watpliwosci co do bezstronnosci orzekania. Sedzia Grabowska mogloby dobrowolnie wylaczac sie ze sprawy, jednak jak dotad nie zdecydowala sie na taki krok. Rzecznik sadu rowniez odmowil komentarza w tej sprawie.
