Szef InPostu publikuje zestawienie porównujące inwestycje i podatek CIT zapłacony przez konkurencyjne firmy kurierskie w 2025 roku.
Rafał Brzoska nie zamierza milczeć. Wprost atakuje globalnego szefa DHL Expressa oraz prezesa polskiego oddziału tej firmy, wskazując na drastyczne różnice w rozliczeniach podatkowych. Na swoim profilu w serwisie X opublikował konkretne dane finansowe za rok 2025, które według jego wyliczeń mają obnażyć strategię konkurencji. To nie jest zwykła wymiana zdań w mediach. To precyzyjne uderzenie w reputację jednego z największych graczy na rynku logistyki.
W tle mamy argumentację Tomasza Burasia, który w rozmowie z portalem Money.pl tłumaczył, że wysokie nakłady inwestycyjne naturalnie obniżają bieżące zyski. Menedżer DHL sugerował, że gdy firma dużo inwestuje, jej koszty rosną, a tym samym podstawa opodatkowania maleje. Brzoska nazywa to ślepieniem i pokazuje, że w przypadku InPostu logika ta nie działa. Jego firma inwestuje znacznie więcej, a jednocześnie płaci gigantyczne kwoty podatku dochodowego od osób prawnych.
Liczby nie kłamią
Przyjrzyjmy się twardym danym z zestawienia opublikowanego przez szefa InPostu. Przychody InPostu w 2025 roku wyniosły 7,2 mld zł. DHL eCommerce (Poland), czyli spółka bezpośrednio konkurująca z polskim kurierem, osiągnęła 2,4 mld zł. To już duża różnica, ale prawdziwy dramat rozgrywa się w kolumnie z podatkiem CIT.
InPost zapłacił w ubiegłym roku 474 mln zł podatku dochodowego od osób prawnych. DHL eCommerce wykazał zaledwie 132 tys. zł. Brzoska podkreśla, że to niemal 3600-krotna różnica. Dwie firmy działające w tym samym segmencie rynku, obsługujące tych samych klientów, a różnica w wpłatach do budżetu jest astronomiczna. To nie są drobiazgi. To setki milionów złotych, które mogłyby trafić do polskiego systemu publicznego.

Inwestycje jako tarcza
Konkurencja broni się argumentem inwestycyjnym. Tomasz Buraś w wywiadzie dla Money.pl wskazywał na wcześniejsze inwestycje DHL Express w technologię automatycznego sortowania. Te projekty wpłynęły na zyski spółki, ale jednocześnie zmieniły sposób jej działania. Obecnie DHL eCommerce rozwija swoją infrastrukturę, co generuje koszty. Według Burasia to normalny cykl biznesowy, który tymczasowo obniża bazę podatkową.
Brzoska nie kupuje tego argumentu. Jego dane pokazują, że InPost sp. z o.o. i InPost Paczkomaty przeznaczyły w latach 2019 do 2025 łącznie 3,82 mld zł na inwestycje. W tym samym okresie zapłaciły 1,45 mld zł CIT. DHL eCommerce zainwestował 1,26 mld zł, ale do budżetu wpłacił tylko 61,8 mln zł. Szef InPostu argumentuje, że większe inwestycje wcale nie muszą oznaczać niższych wpłat. Wręcz przeciwnie, jego firma jest dowodem na to, że można rosnąć i płacić podatki w pełnej wysokości.

Apel do klientów
To nietypowy ruch w biznesie. Brzoska nie atakuje tylko konkurencji w zaciszu gabinetów. Zwraca się bezpośrednio do klientów. Zaapelował, by przy wyborze dostawcy przesyłek brali pod uwagę, ile podatku dana firma odprowadza w Polsce. To próba przedefiniowania kryteriów wyboru kuriera. Nie tylko czas dostawy i cena, ale też obywatelska odpowiedzialność biznesu.
W swoim wpisie na X użył mocnych słów. Zapisał: „Przestańcie ściemniać”. To jasny sygnał, że nie zamierza odchodzić od tego sporu. Widzi w tym szansę na zmianę narracji w polskiej logistyce. Chce, by konsumenci stali się świadomymi uczestnikami rynku, którzy rozumieją, gdzie trafiają ich pieniądze i jak firmy rozliczają się z państwem.

Co dalej z tą aferą
Reakcja DHL na razie jest spokojna. Firma podkreśla, że niskie wpływy z CIT są wynikiem cyklu inwestycyjnego. To standardowa obrona, ale w obliczu tak dużych liczb może nie wystarczyć. Brzoska ma w ręku konkretne dane, które trudno odbić ogólnikami. Jego argumentacja jest prosta i czytelna nawet dla laika w finansach.
Spór ten może mieć dalsze konsekwencje dla wizerunku obu firm. InPost pozycjonuje się jako polski champion, który gra w otwarte karty. DHL musi bronić swojej strategii globalnej w warunkach lokalnych oczekiwań. Klienci coraz częściej pytają o transparentność. To, jak obie strony rozegrają najbliższe tygodnie, może zdefiniować relacje na polskim rynku kurierskim na dłużej. Na razie piłka jest po stronie DHL, bo to on musi wyjaśnić, dlaczego jego podatek jest tak nisko w porównaniu do konkurencji.
Najczęstsze pytania

Keep subscribing to Antoni WiśniewskiHer next filing reaches you the moment it publishes, on her own subdomain.
Subscribe
