Polska osiągnęła wynik 32,3% korzystania z generatywnej AI, wyrównując się z Niemcami i zbliżając do USA. Tymczasem 59% Polaków obawia się, że sztuczna inteligencja odejmie im pracę.
32,3 procent. Tyle wynosi dziś odsetek Polaków w wieku produkcyjnym, którzy regularnie sięgają po generatywną sztuczną inteligencję. To wynik niemal identyczny jak w Niemczech, a zaledwie 0,7 punktu procentowego dzieli nas od Stanów Zjednoczonych. Najnowsza edycja raportu Microsoftu, obejmująca drugi kwartał 2026 roku, potwierdza, że Polska nie tylko dogoniła zachodnich sąsiadów, ale robi to w tempie szybszym niż Dania czy Niemcy. Jesteśmy już w elitarnej trójce krajów o najszerszym zasięgu AI w Europie.
Tymczasem zupełnie inna opowieść płynie z badań nad nastawieniem pracowników. Badanie Pew Research Center, opublikowane zaledwie kilka dni temu, pokazuje, że niemal sześciu na dziesięciu Polaków boi się, że AI odejmie nam miejsca pracy. Tylko 2 procent wierzy, że sztuczna inteligencja stworzy więcej etatów, niż je zlikwiduje. Ta przepaść między codziennym, masowym użyciem technologii a głęboką nieufnością do jej konsekwencji to dziś najciekawszy paradoks polskiej transformacji cyfrowej.
Raport Microsoftu jako punkt zwrotny
Polska utrzymała 24. miejsce na liście 147 przebadanych gospodarek świata. Może to brzmieć przeciętnie, ale kontekst jest kluczowy: jesteśmy w ścisłym towarzystwie USA (33,0%), Danii (32,4%) i Niemiec (32,3%). Zaledwie kwartał wcześniej nasz wynik wynosił 31 procent, co oznacza wzrost o 1,3 punktu procentowego w zaledwie trzy miesiące. To tempo, które stawia nas w czołówce najszybciej rosnących rynków w Europie.
Warto zwrócić uwagę, że liderem globalnego rankingu są Zjednoczone Emiraty Arabskie z wynikiem 73,3 procent, ale to nie one definiują europejski standard. To my go definiujemy, bok w bok z Niemcami. Co ciekawe, Polska rośnie w tempie szybszym niż te kraje, co sugeruje, że mamy przed sobą nie tyle wyścig do przodu, co wyścig o utrzymanie tempa. Jeśli to tempo się utrzyma, już w kolejnych kwartałach możemy wyprzedzić zachodnich sąsiadów i wskoczyć na wyższe pozycje w globalnym rankingu.
To nie jest już kwestia ciekawości czy eksperymentów. To kwestia masy. Kiedy ponad 30% społeczeństwa codziennie używa AI, zmienia się to, jak firmy, administracja i media podchodzą do tej technologii. W Polsce, gdzie rynek pracy jest dynamiczny, a presja na produktywność rośnie, to może oznaczać, że AI przestaje być dodatkiem, a staje się fundamentem.

Lęk przed utratą pracy
59 procent Polaków wierzy, że AI odejmie nam miejsca pracy w ciągu najbliższych 20 lat. To wynik zbliżony do tego, który odnotowano w Wielkiej Brytanii (61%) czy Francji (60%). Ale to, co wyróżnia Polskę na tle innych krajów, to ekstremalnie niski odsetek osób wierzących w korzyści: tylko 2 procent. W Niemczech ten odsetek jest wyższy, a w Australii, gdzie 76% boi się AI, tylko 4% wierzy w nowe etaty. W Polsce lęk jest więc nie tylko powszechny, ale i głęboko zakorzeniony.
To nie jest irracjonalny strach. W badaniu Pew Research Center, obejmującym 37 krajów, w 34 z nich dominuje przekonanie, że AI jest bardziej prawdopodobne do zlikwidowania miejsc pracy niż do ich stworzenia. Polska nie jest tu wyjątkiem, ale jest jednym z krajów, gdzie ten lęk jest szczególnie silny. To może mieć konsekwencje dla tempa adopcji AI w firmach, bo pracownicy, którzy się boją, będą oporni na zmianę, a firmy, które nie chcą stracić ludzi, będą wdrażać AI powoli i ostrożnie.

Co to oznacza dla firm
Dla polskich firm to sygnał, że AI nie jest już opcją, ale koniecznością. 32,3% użytkowników to nie klienci, to pracownicy, którzy już dziś używają AI w codziennej pracy. To oznacza, że firmy muszą dostosować swoje procesy, szkolenia i kultury organizacyjne do tej rzeczywistości. Marcin Kuśmierz, CEO Allegro, mówił na konferencji Dell Technologies Forum 2026, że zadaniem lidera jest stworzenie organizacji gotowej na ryzyko. To ważne, bo w Polsce, gdzie lęk przed AI jest silny, firmy nie mogą pozwolić sobie na bierność.
Ale to nie oznacza, że firmy mogą wdrażać AI bez refleksji. Badanie Pew Research Center pokazuje, że 14% Polaków jest niezdecydowanych, a to daje firmom przestrzeń do edukacji i budowania zaufania. Kluczowe jest, aby firmy nie traktowały AI jako narzędzia do zwolnień, ale jako narzędzie do zwiększenia produktywności i jakości pracy. To zmiana perspektywy, która może przekonać sceptyków i przyspieszyć adopcję.

Globalne tło
Polska nie jest w tym wyścigu sama. Korea Południowa odnotowała największy wzrost wśród dużych gospodarek, aż 3,5 punktu procentowego w jednym kwartale, z 37,1% do 40,6%. To już trzeci kwartał z rzędu, w którym Korea rośnie najszybciej na świecie. Arabia Saudyjska awansowała o pięć miejsc w rankingu, z 30. na 25. pozycję. To pokazuje, że wyścig o AI to nie tylko historia krajów rozwiniętych, ale też krajów rozwijających się, które robią ogromne postępy.
W tym kontekście Polska nie jest już pościgowcem. Jesteśmy w czołówce, ale nie liderami. To daje nam przestrzeń do manewru, ale też presję, aby nie stracić tempa. Jeśli utrzymamy obecne tempo wzrostu, w ciągu kilku kwartałów możemy wskoczyć do pierwszej dziesiątki globalnego rankingu. To ambitny cel, ale osiągalny, jeśli firmy i pracownicy znajdą wspólny język w kwestii AI.
Najczęstsze pytania

Keep subscribing to Katarzyna WójcikHer next filing reaches you the moment it publishes, on her own subdomain.
Subscribe
