Za sukcesami polskich startupów i rodzimych modeli językowych stoi coraz aktywniejsze państwo. Rząd powołał specjalny fundusz o wartości miliarda złotych oraz radę, która ma koordynować rozwój sztucznej inteligencji. Sprawdzamy, ile realnie pieniędzy jest na stole i kto nimi zarządza. Materiał opier
Kiedy mówimy o polskiej sztucznej inteligencji, najczęściej na myśl przychodzą prężne startupy, rodzime modele językowe czy spektakularne rundy finansowania. Za tymi widocznymi sukcesami stoi jednak coraz aktywniejszy gracz, którego łatwo przeoczyć, a mianowicie samo państwo, które zaczyna traktować rozwój tej technologii jako sprawę strategiczną.
W tym materiale przyglądamy się spokojnie temu, w jaki sposób polski rząd próbuje pokierować rozwojem nowych technologii. Sprawdzamy, jaki fundusz powołano, kto zasiada w nowej radzie i ile realnie pieniędzy trafia na stół. Wszystko, co przeczytacie poniżej, opiera się wyłącznie na publicznie dostępnych źródłach.
Miliard złotych na starcie
Punktem zwrotnym był listopad 2024 roku. Wtedy właśnie polski rząd ogłosił powołanie specjalnego Funduszu Sztucznej Inteligencji o wartości około miliarda złotych, co odpowiada mniej więcej 235 milionom euro. Równolegle zapowiedziano utworzenie rady, która ma czuwać nad tym, by te niemałe środki zostały wydane rozsądnie i z pożytkiem dla kraju.
Kto zasiądzie przy jednym stole
Nowa rada nie jest ciałem przypadkowym, lecz łączy najważniejsze instytucje odpowiedzialne za rozdział publicznych pieniędzy. Zgodnie z informacjami z otwartych źródeł znajdą się w niej resorty cyfryzacji, edukacji oraz obrony, a także Polski Fundusz Rozwoju, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Bank Gospodarstwa Krajowego.
Zadania nowej rady

Jaka będzie rola tego gremium? Zgodnie z dostępnymi informacjami rada ma pełnić funkcję doradczą oraz nadzorować i koordynować inwestycje związane z rozwojem sztucznej inteligencji w Polsce. To ona ma spinać w jedną całość działania, które dotąd bywały rozproszone pomiędzy wieloma różnymi urzędami i instytucjami.
Do jej obowiązków ma należeć również opracowanie wytycznych wspierających wdrażanie bezpiecznej i etycznej sztucznej inteligencji. Rada ma także projektować konkretne programy, dzięki którym pieniądze trafią na wybrane przedsięwzięcia, oraz na bieżąco monitorować, jak przebiega rozwój tej dziedziny w naszym kraju.
Część większej układanki
Warto pamiętać, że fundusz i rada nie pojawiły się w próżni. Zgodnie z otwartymi źródłami ich ogłoszenie było naturalnym następstwem opublikowanej wcześniej, bo w październiku 2024 roku, kompleksowej krajowej strategii cyfryzacji, która wśród swoich celów uwzględniała także rozwój sztucznej inteligencji.
Nowa ustawa o systemach sztucznej inteligencji
Państwo pracuje nie tylko nad pieniędzmi, lecz także nad przepisami. W lutym 2026 roku Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało nową wersję projektu ustawy o systemach sztucznej inteligencji. Powstała ona po szerokich konsultacjach społecznych i ma wspierać stosowanie w Polsce unijnego aktu regulującego tę technologię.
Wrzesień pełen konkursów
Że nie są to jedynie deklaracje, pokazuje jesień bieżącego roku. Zgodnie z otwartymi źródłami we wrześniu 2026 roku ogłoszono aż 142 konkursy dla wnioskodawców. W programach krajowych do rozdysponowania było ponad 1,5 miliarda złotych, w jednym konkursie z Krajowego Planu Odbudowy aż 2,5 miliarda złotych, a w programach regionalnych blisko 2,8 miliarda złotych.
Nie tylko państwo
Publiczne pieniądze to jednak tylko jedna strona medalu, bo równolegle pracuje prywatny kapitał. Według branżowego serwisu Seedtable sześćdziesiąt czołowych polskich firm z obszaru sztucznej inteligencji zebrało łącznie około 794 milionów dolarów. Krajowa scena startupowa obejmuje przy tym nie tylko algorytmy, ale też medycynę, finanse, robotykę, klimat i przestrzeń kosmiczną.
Po co to wszystko
Cel tych wszystkich działań jest dość czytelny. Polska chce stać się jednym z technologicznych centrów swojego regionu, a do tego potrzebuje zarówno pomysłów, jak i solidnego zaplecza finansowego. Według doniesień kraj bierze także udział w wyścigu o jedną z europejskich gigafabryk sztucznej inteligencji, czyli wielkich centrów mocy obliczeniowej.
Droga do tego celu nie jest jednak pozbawiona wyzwań. Skoordynowanie tylu instytucji, mądre wydanie publicznych pieniędzy oraz zadbanie o to, by technologia rozwijała się w sposób bezpieczny i etyczny, to zadania niełatwe. Od ich powodzenia zależy jednak, czy zapowiedzi przełożą się na realny postęp odczuwalny przez zwykłych obywateli.
Historia polskiej sztucznej inteligencji przestaje więc być wyłącznie opowieścią o odważnych przedsiębiorcach, a coraz częściej staje się także historią świadomej polityki państwa. Fundusz, rada i miliardy na innowacje pokazują, że Polska traktuje ten wyścig poważnie i chce w nim liczyć się na własnych warunkach, a nie tylko przyglądać się z boku.
Dobry kontekst wokół innowacje.
Dużo się tu dowiedziałem o innowacje.
Prawda.

Keep subscribing to Katarzyna WójcikHer next filing reaches you the moment it publishes, on her own subdomain.
Subscribe
